Whisky z colą
Z założenia najnowsze dziecko AleBrowaru to foreign stout na słodzie do Whisky. Pijąc Smokey Joe miałem cały czas wątpliwość, czy gdyby ktoś zaserwował mi go nie mówiąc o tym, z jakiego słodu powstał byłbym w stanie dostrzec te subtelne niuanse. Prawdę mówiąc, bowiem whisky w tym piwie nie ma zbyt dużo.
Pierwsze wrażenie - zapach coli. Czegoś jakby słodki napój zmieszany z odrobiną kawy, czekolady, z delikatną ziemistością w tle. Owa coca-cola nie przywodzi na myśl ani chemii, ani rzecz jasna piw smakowych, nie mniej jest w tym aromacie coś, co pachnie właśnie w taki sposób.
W ustach pojawiają się jeszcze wyraźniejsze słodkawe nuty. Może to typowy dla whisky lakier, może coś innego ale smak jest słodkawy, uzupełniony palonymi ziarnami kawy, delikatną ziemistością, kakaem. Średnia w kierunku niskiej gorzyczka doskonale uzupełnia się z całością i lekko kwasową końcówką. W piwie tym dzieje się na prawdę sporo, choć pytanie na ile jest to zasługa słodu do whisky.
Piwo obroniłoby się nawet, gdyby nie było w nim wspomnianego słodu. Na pewno nie jest to produkt, który miałby być jedynie ciekawostką, nowością na rynku niczym Kormoran z czosnkiem
Moja ocena: 5+
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz